Rozrywka dla dzieci na dworze. Czy można jeszcze odciągnąć je od komputerów?

Dodane: 31-08-2016 09:56
Rozrywka dla dzieci na dworze. Czy można jeszcze odciągnąć je od komputerów? Parę lat temu dzieci bawiły się na świeżym powietrzu i ciężko było je zaprowadzić do domu. Warto sprawdzić gry chodnikowe i odciągnąć dziecko z przed komputera. Dzisiaj o zabawach na zewnątrz.

Nasze czasy i nasze dzieci

Jeżeli nasze dziecko jest przekonane, że dobra zabawa, to tylko granie w gry przed komputerem tudzież telewizorem, to się myli i trzeba je uświadomić w tym zakresie. Okazuje się, że bardzo wielu przedszkolaków unika wychodzenia na świeże powietrze, dlatego że woli spędzać czas przed szklanymi ekranami. Jest to zatrważające, dlatego też zjawisko to trzeba zastopować i zmienić. Jeżeli więc jesteśmy rodzicami, to wiedzmy, że to od nas dzieci muszą czerpać pozytywne wzorce.

Z tej też racji wychodźmy ze swoimi maluchami przed dom, bawmy się z nimi i pokazujmy, że na podwórku nie ma nudy, a są zabawy i jest radość. Pamiętajmy, że to na świeżym powietrzu dziecko najlepiej się rozwija, dotlenia i zyskuje energii. Tego nic mu nie zastąpi!


Krótka definicja terminu gry

Gra ? czynność o ustalonych zasadach, w której udział bierze jedna lub więcej osób. Od innych rozrywek grę oddziela istnienie ścisłego zbioru zasad gry, od innych skodyfikowanych czynności jej rozrywkowy charakter.

Termin gra jest też używany w wielu (niepowiązanych z sobą) dziedzinach nauki, a jego znaczenie zależy od rozważanej dyscypliny.

Gry mogą mieć charakter zarówno fizyczny (gra w piłkę nożną) jak też umysłowy (szachy) bądź hazardowy (ruletka). Wiele gier ma charakter pośredni między tymi kategoriami. Większość gier, choć nie wszystkie, ma charakter konkurencyjny i celem gracza bądź grupy graczy jest pokonanie pozostałych uczestników. Występują również gry komputerowe, które w dzisiejszych czasach zdominowały to pojęcie.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra


Co ciekawego robić na podwórku?

Bycie rodzicem to niełatwa sprawa i wie to każdy, kto nazywa się mamą lub tatą. Jeżeli i my sami nosimy któryś z tych tytułów, to wiedzmy, że kryje się za nim odpowiedzialność między innymi za to, by nasze dzieci nauczyły się aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Nie trzeba sześciolatka zabierać od razu w góry, by nauczyć go, co to ruch.

Już same zabawy przed domem lub blokiem mogą pokazać naszej pociesze, że o wiele lepiej jest grać i bawić się z przyjaciółmi w słońcu majowego dnia niż siedzieć przed komputerem i grać w gry. Jeżeli to my nie zaszczepimy w naszej latorośli tego bakcyla do wychodzenia z domu, to istnieje niezwykle wysokie prawdopodobieństwo, że nikt inny tego za nas nie zrobi.



© 2019 http://sniezek.com.pl/